logo

 
Rezerwat "Świdwie" zaprasza
 

Czajka

Starszym osobom choć tylko trochę zainteresowanym przyrodą nie trzeba przedstawiać czajki bo z pewnością pamiętają jej charakterystyczny lot, skontrastowane ubarwienie i żałosne kiwitt, kiwitt słyszane już od wczesnej wiosny. Czajka niezbyt boi się ludzi toteż często pozwala sobie na zbliżenie się i kilka badawczych lotów wokół idących spokojnie ludzi ale tylko wtedy gdy sama tego chce. Gdy inicjatywa zbliżenia pochodzi od człowieka obawa przewyższa ciekawość, krążąca czajka wykazuje oznaki zaniepokojenia i zdecydowanie zwiększa dystans. Bliskość gniazda wzmaga niepokój ptaków, które próbują odstraszyć a  nawet pozorują ataki na intruza.

 

Czajka w locie. Foto: Cezary Korkosz

Jeszcze 50 - 60 lat temu czajka była ptakiem dość pospolitym by obecnie stać się gatunkiem rzadko spotykanym, na części terenów zagrożonym w swoim istnieniu. Po wprowadzeniu dopłat rolnośrodowiskowych populacja czajki lokalnie, systematycznie wzrasta co może oznaczać że przyjęte metody ochrony sprawdzają się. Między innymi dla potrzeb czajek wprowadzono ten system  zachęcający rolników do późnego, ekstensywnego koszenia łąk i tworzenia dzięki temu sprzyjających ciekawym, ciekawskim, sympatycznym ptakom dobrych warunków żerowiskowych i lęgowych.

Główną przyczyną spadku populacji jest degradacja i ograniczenie powierzchni siedlisk. Czajki preferują rozległe, płaskie, podmokłe a nawet częściowo zalewane wiosennymi wodami łąki. Muszą być porośnięte niską trawą, bez drzew, krzewów i kęp wyższych badyli zasłaniających widok samicy wysiadającej jaja. Z braku stosownych łąk zdarzało się gniazdowanie na polach uprawnych. Strategię obrony lęgów czajki opierają na wczesnym wypatrzeniu wroga i gromadnym ataku. Obserwowaliśmy jak czajki zaatakowały sporego dzika, który nieopatrznie zbliżył się do kolonii. Dziczysko pewnie stwierdziło że posiłek z kilka małych jajek nie jest warty tego całego harmideru, bolesnych ciosów ostrych dziobów, zagrożenia utraty oka i wycofało się chyłkiem. System doskonale działa skoro w sąsiedztwie czajek, korzystając z ich ochrony gnieżdżą  się bardziej bojaźliwe siewki; kuliki wielkie, brodźce, łęczaki i inne.

 

Czajka na gnieździe. Foto: Przemysław Wójcik

Mapa zasięgu czajczych legowisk wskazuje że zamieszkują one pas niżowy od Hiszpanii po wschodnie wybrzeża Azji. Według wielu źródeł ponoć więcej niż połowa czajczej populacji żyje w kilku krajach europejskich w tym szczególnie dużo w Polsce i Niemczech To stwierdzenie budzi poważne wątpliwości, skoro jesteśmy czajczym Eldorado to dlaczego tak niełatwo spotkać te ptaki. Pewnie to wina figlarnej statystyki. Sprawozdawczość bardzo modna kilka dziesięcioleci temu w pewnej gminie ujawniła że pszenicę zebrano z dużo większego areału niż obsiano, z liczebnością czajek może być podobnie.

Czajki przylatują do nas bardzo wcześnie nawet z końcem lutego, jeśli zima nie przedłuża się nadmiernie.  Po wyborze rejonu gniazdowania samiec emabluje jedną lub kilka samic. Stara się zwrócić na siebie uwagę, fruwa w podnieceniu wykonując różne figury powietrzne, kręci ciasne zwroty, beczki, gwałtownie nurkuje lub wznosi popisując się zupełnie jak pilot akrobata. Gdy tylko, któraś z samic okaże zainteresowanie, otrzymuje propozycję wyboru dołka na gniazdo. Samiec przygotował kilka takich dołków wcześniej. Wybór jednego z nich oznacza że oświadczyny zostały przyjęte, dama „łaskawie powiedziała tak”. Zdarza się że słowo „tak” padnie z dziobów kilku, nawet czterech samic, wtedy wielożenny samiec musi wobec każdej z nich spełnić obowiązki prokreacyjne. Młody, niedoświadczony ogranicza się do jednej partnerki. Po miłosnych uniesieniach samice przystępują do składania i wysiadywania jaj, trwa to 3-4 tygodnie. W rodzinie poligamicznej samiec kolejno zastępuje każdą samicę przy wysiadywaniu jaj. Całe rodziny wraz z sąsiadami bronią lęgów przed drapieżnikami, czajki są bardzo waleczne potrafią nawet atakować agresora boleśnie dziobiąc go w czułe miejsca. Pisklęta pod opieką matki opuszczają gniazdo wkrótce po wykluciu, potrafią same zdobywać pokarm. Po kilku tygodniach już jako lotne ptaki włóczą się w stadach po okolicy, być może już wtedy poszukują miejsca sposobnego do lęgów. Pod koniec lata czajki zbierają się w duże stada i odlatują do Europy Zachodniej lub w strefę zwrotnikową od Maroko do Chin. Część czajczych zimowisk zamieszkują muzułmanie mogący legalnie posiadać cztery żony i kto wie czy czajki nie zaadaptowały tego zwyczaju dla swoich potrzeb.

W rezerwacie Świdwie dotychczas gniazdowało kilkanaście czajczych rodzin, niewiele o nich wiedzieliśmy bo okupowały tereny chronione szerokim pasem zalanych wodą trzcinowisk. Na południowym skraju leży łąka nr 188 potencjalnie bardzo atrakcyjna dla czajek. Niestety zarastała ją nawłoć kanadyjska i krzewy czeremchy amerykańskiej. Obydwa niegdyś zawleczone z drugiej półkuli ekspansywne gatunki widocznie przeszkadzały ptakom łąkowym, które nie przejawiały zainteresowania jej terenem. W 2016 roku dzięki dotacji z NFOŚiGW usunęliśmy czeremchę, zaś koszenie ograniczyło wzrost nawłoci. Dodatkowo podniesienie poziomu wody w podmokłości jeziora zamieniło przybrzeżną łąkę w ptasi raj. Pierwsze osiedliły się czajcze rodziny i kilkanaście par gęsi gęgawych. W miarę postępu wiosny licznie pojawiły się bekasy kszyki, brodźce śniade i samotne, dubelty, bataliony, łęczaki, pliszki żółte i kilka innych zagrożonych gatunków.

Jest jeszcze jeden bardzo ważny element, łąka sąsiaduje z drogą dostępną dla turystów i różnych ptakolubów. Pień starej topoli leżący na poboczu osłania obserwatorów przed wzrokiem ptaków. Bez problemu, przy użyciu lornetki o przeciętnych parametrach można wygodnie obserwować ptaki w ich siedlisku. Czarnobiałe ruchliwe, hałaśliwe czajki są niekwestionowanymi gwiazdami ptasiego spektaklu. Jeśli wypatrzymy czajki wysiadujące jaja na gniazdach lub żerujące na ziemi z pewnością zauważymy że ich pióra pokryte są metalicznym nalotem różnych kolorów. Czarne pokrywy skrzydeł lśnią rdzawą czerwienią, błękitem, zielenią czy odcieniami fioletu. Głowy dojrzałych osobników zdobią nieco groteskowe, wiotkie  czubki.

 

Czajka, portret oficjalny. Foto: Przemysław Wójcik

 

Po okresie lęgowym, czajki rozproszą się koczując w małych, pewnie rodzinnych grupkach, dopiero pod koniec lata pojawią się w rezerwacie wielkie stada sposobiące się do migracji na zimowiska.  Wiele wskazuje że czajki wróciły na swoje tradycyjne siedliska i ponownie zasiedliły miejsca o historycznych nazwach: Czajcze Bagno, Czajcza Łąka. Czy sięgając głębiej w historię: Kiebitz Bruch lub Kiebitz Wise.

KO



Ptasie imperium

blisko Szczecina

Mapa dojazdu

Kontakt

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Szczecinie, Ośrodek Dydaktyczno Muzealny Świdwie.

Swidwie, Zachodniopomorskie, 71-004, Polska.

Tel. 91-420-21-99

Kazimierz Olszanowski

[email protected]

tel 607 143 831

Krzysztof Adamczak

[email protected]

tel 519 596 730

Adres do korespondencji:
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Szczecinie
ul. Teofila Firlika 20    71-637 Szczecin